Kulturalne peregrynacje w maju

audVSezon teatralny na tak zwane własne potrzeby uważam za zamknięty. Wśród powodów jest parę zasług, nieco irytacji, słowem: nasycenie odmieniające się przez lekkie zmęczenie. Trochę mam też ochotę poprzestać na refleksjach po bogatym w warte dyskusji zdarzenia KONTRAPUNKCIE, które (poza opublikowanymi wpisami) dojrzewają sobie w szkicach. Trochę wiąże się ze znaczącą ilością teatru w teatrze, która wytrąca się w większości moich tak zwanych aktywności. Chcecie mnie przekonać, że warto jeszcze gdzieś poczłapać w tym sezonie? Super. Zapraszam do komentowania. W zamian proponuję na maj cztery pozateatralne aktywności, raczej zlokalizowane na tak zwanych rubieżach kultury, co w żadnej mierze nie stanowi dla nich ujmy. Wręcz przeciwnie.

madmax

Znalezione na thisisnthappiness.com

Jestem człowiekiem wychowanym na polsatowskich powtórkach kultowej trylogii. Z czasem miłość do filmów George’a Millera objęła całe ozploitation, ale to właśnie Mad Max stanowi dla mnie po dziś dzień jeden z najważniejszych kodów popkulturowych, unikatowo i zręcznie wyprowadzonych z kultury niezależnej do głównego nurtu. Nie idzie zresztą o same filmy, pośród których bezwzględnie faworyzuję część drugą (dodam przy okazji, że przez wielogodzinne maratony z inspirowaną uniwersum filmowym grą Fallout 2 prawie nie zdałem z klasy drugiej do trzeciej w liceum). Idzie raczej o sugestywną wizję końca technokracji, napalm wymieszany z krwią, który na ekranie spala się w osobliwej mutacji filmu niemego, opery i rozpędzonych do granic reguł kina akcji. Nie raz przyznawałem się tu do niechęci, jaką darzę współczesne kino. Obecnie oglądam filmy kompulsywnie, z manierą człowieka sięgającego po leżącą na chodniku ulotkę w celu zapoznania się z jej zawartością i odłożenia na miejsce na rzeczonym chodniku. W ostatnim roku uczyniłem wyjątek chyba dla trzech tytułów (nie licząc pokazów teatralnych w ramach cyklu Sztuka brytyjska na dużym ekranie). O ile pamiętam, był to koncert Queen Rock Montreal oraz seanse z czwartą częścią serii Transformers oraz filmem Turysta w reżyserii Rubena Östlunda. Dla nowej odsłony Mad Maxa odsuwam jednak wszystkie niesnaski między mną a X muzą, odliczam dni i z zapałem godnym lepszej sprawy przymierzam się do koczowania pod przybytkami, które od 22 aplikować będą zastrzyki z wysokooktanowej benzyny w menu występujące pod nazwą Mad Max: Na drodze gniewu.

„Mad Max: Na drodze gniewu” (Mad Max: Fury Road), reż. George Miller, premiera światowa 15 maja 2015, premiera polska 22 maja 2015, dystrybucja: Warner Bros.


speedminton

Sekcja plastyczna na turnieju o puchar Proboszcza. Fotografia mojego autorstwa.

Krańce sezonu teatralnego wyznaczają orientacyjne punkty rozpoczęcia i zakończenia sezonu aktywności, której oddaje się od dobrych paru lat. Chodzi mianowicie o speedmintona, czyli niemiecki tuning gry w tak zwaną kometkę. Speed badminton różni się od swojego przodka tym, że w grze nie używa się siatki (zastępują ją dwa obrysowane pola o wielkości tylnych części boiska tenisowego). Tnie się rakietami, które przypominają te do squasha przy użyciu specjalnie zaprojektowanej lotki (tzw. speeder). Można pocinać w parkach, na parkingach, na plebaniach, w ogródkach, na dachach, rankiem, nocą (jeden z wariantów lotek można uzbroić w wędkarski świetlik, dzięki czemu jest widoczny po zmroku) oraz w porze obiadu. Aktywność jest fenomenalna, a najlepsze jest w niej to, że nic z niej kompletnie nie wynika poza świetnie spędzonym czasem ze znajomymi oraz żalem, że akurat na tego jednego spektakularnego seta nie przyjechał z zamiarem rejestracji YouTube. Jeżeli czujecie się zachęceni – podstawowy zestaw do speedmintona można ustrzelić za nieco ponad sto ziko w każdym większym sklepie sportowym. A jak chcecie popykać na Powi z piszącym te słowa – piszcie na PW.

Speedminton (Speed badminton), warto zajrzeć na początek pod ten adres.


unitedKM

Zdjęcie z treningu CITY EXTREME 2 – AUTOBUS, foto: Ewelina Kowalczyk

Oddając się w ostatnim czasie lekturze czasopisma Komandos (tudzież podobnego periodyku) przy okazji zgłębiania wiedzy na temat kontekstu obecności Krav Maga w Polsce, natknąłem się na osobliwą wzmiankę jednego z instruktorów, który miał okazję pracować w środowisku kadry humanistycznej w Polskiej Akademii Nauk. Wspomniany instruktor nakreślił w swojej wypowiedzi zależność, jaka budowana jest między brakiem możliwości pełnej weryfikacji dokonań naukowych (czy szerzej: zawodowych), która cechuje humanistów, a potrzebą organizowania sobie aktywności, których dominującą cechą jest właśnie wymierność. Z głębi swojego zmąconego pracą na zapośredniczeniach, wyobrażeniach, meta-narracjach umysłu potwierdzam: nie masz ci wymierności ponad to, co zapewnić może trenowanie kravki. Na zajęciach sekcji Tactical Krav Maga, prowadzonej przez Krzysztofa Kozłowskiego (Expert 1) w Centrum Walki na Powiślu znalazłem się zupełnie przypadkiem, skuszony plakatem na słupie ogłoszeniowym (a właściwie dopiskiem „wiek, płeć i kondycja BEZ ZNACZENIA„). Nie wygonili, nie urwali uszu, to sobie chadzam tam z raczej niesłabnącym zainteresowaniem dwa razy w tygodniu przez cały sezon. I choć o kravce, o trenerze Krzysztofie, o specyfice walki z polskim marynarzem mam ochotę napisać niemały elaborat (niebawem na blogu) to powiadam wam: zajrzyjcie kiedyś na trening Tactical KM. Tylko weźcie ze sobą ręcznik i butelkę wody, bo mimo tego, co zakładałem – pierwsze zajęcia (bezpłatne) wcale nie są teoretyczne.

Tactical Krav Maga, Centrum Walki w Warszawie, ul. Ludna 9, treningi we wtorki i czwartki w godzinach 20:30 – 22:00. Warto wcześniej zajrzeć na tę stronę internetową.


los santos

Jedno z przykładowych zdjęć wykonanych w świecie GTA V. Zachęcam do zapoznania się z ich wyborem, zgromadzonym na stronie http://illsnapmatix.com/

Jeżeli nie pracuję lub nie poszukuję pracy, jeżeli nie gram w speedmintona, tudzież nie trenuję kopania w krocze, znaczy to ani chybi, że siedzę na strychu i gram w Grand Theft Auto V, tudzież czekam na swoją kolej przy padzie. Wszystko co dobrego słyszeliście o produkcji Rockstar Games jest prawdą. To kamień milowy w dziedzinie elektronicznej rozrywki i arcydzieło w obrębie interaktywnej narracji audio-wizualnej. Przyjaźnię się z serią od samych jej początków, śledzę kolejne jej przemiany, więc teoretycznie nowa odsłona nie powinna być dla mnie wielkim zaskoczeniem. A jednak. Droga, jaką przeszło GTA, od surowej, brutalnej gry zręcznościowej do złożonego, komplementarnego, niebywale gęstego i dopracowanego w najdrobniejszych szczegółach wirtualnego świata jest zdarzeniem spektakularnym. Z całą powagą: za piąte GTA powinien zabrać się każdy, kto para się zawodowo albo uczestniczy intensywnie w przemianach, jakim współcześnie podlegają narracje audio-wizualne. Potencjał i możliwości, jakie oferuje ten tytuł są trudne do całościowego objęcia (a co dopiero: do zreferowania). Do wyprawy w ten świat zachęcam szczególnie tych, którzy z założenia gardzą albo ignorują podobne produkcje albo po prostu – brak im przekonania do pada czy klawiatury w perspektywie uczestnictwa w podobnej narracji. Zapewniam was – w świecie Grand Theft Auto V nawet oglądanie wirtualnej telewizji oczyma wirtualnego bohatera, czy uprawianie jogi (jeden z najbardziej kuriozalnych aktywności, z jakimi spotkałem się w grze video) potrafią być znaczącym doświadczeniem. Tym ciekawszym, że (w świecie gry) przefiltrowanym odautorsko przez specyficzny, niepozbawiony ironii meta-komentarz do sposobu uczestnictwa w wirtualnej rzeczywistości, który stał się dominantą naszej codzienności. Gra wszech czasów i sporo ponad to.

Grand Theft Auto V, prod. Rockstar Games, premiera 17 września 2013 (Playstation 3, Xbox 360)/18 listopada 2014 (Xbox One, Playstation 4)/14 kwietnia 2015 (PC).


Jeżeli podoba Ci się ten blog i nie chcesz przegapić kolejnych wpisów – zapisz się do newslettera. Mój blog ma również swoją stronę na Facebooku, do odwiedzenia której Cię zachęcam.

Advertisements

Wypowiedz się

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: